forum.owczarkibelgijskie.pl

Forum miłośników owczarków belgijskich
Teraz jest Pn 26 cze, 2017 11:25

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz 10 lut, 2005 18:16 
Offline
Klasa Championów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 20 sty, 2005 12:51
Posty: 8214
Lokalizacja: Zamość
Oj dawno, dawno :wink:
Pierwszego belga jakiego zobaczyłam i zwróciłam na niego uwagę, byla to mikroskopijna fotka w atlasie psów. Zastanawiałam się wówczas nad maniem colaka, o belgach nawet nie miałam pojęcia że taka rasa wogóle isnieje.
Colaka nie mam do dziś i mieć już nie będę :wink: (wiadomo choroba belgowa nie jest uleczalna) :jump2:
Za jakiś niedługi czas moja sąsiadka kupiła sobie gronka - IWORA , psiak mnie zachwycił i postanowiłam że będę miała gronka, tylko że suczkę, bo będę te psiaki hodować (marzytłam o hodowaniu psów od małego dziecka).
Jak zdecydowaliśmy się na kupno suni, okazało się że nie ma w Polsce żadnego gronka do sprzedaży, ale w Łodzi są tervuereny, też owczarki belgijskie tylko inna odmiana - rude z czarnymi znaczeniami i też długowłose.
Rodzina przycisnęła mnie do ściany i łaskawie wyraziłam zgodę na rudasa.
W telefonicznej rozmowie z hodowczynią, w której prosiłam o wybranie suni do hodowli, ustaliłam cenę i termin odbioru szczeniaka. Było to tydzień przed Wigilią 1994 roku. Mąż ze swom bratem pojechali po szczenię, a ja z dziećmi niecierpliwie czekałam na puchatą kulkę.
Jakież było moje zdziwienie :shock: i rozczarowanie :cry: gdy mąż wniósł do domu długonogie, wielkouche rude stworzenie z czarną mordką i wcale nie puchate, ba jeszcze na dodatek nie dające się pogłaskać - warczące :DVampire:
wyglądało toto wówczs tak:
Obrazek
Rozpoczęło się wymyślanie imienia dla stwora, ja nie brałam w tym udziału, tak byłam rozczarowana "szczeniaczkiem". Więc rodzinka przechrzciła rodowodową Aiszę na Lunę i tak zostało.
Psica obwarkiwała mnie przez 2 tygodnie, pomimo, że to ja ją karmiłam.
Po dwóch tygodniach bytności psicy u nas w domu, przywitała mnie po powrocie z pracy, ŁASKAWIE ZAMERDAŁA RADOŚNIE OGONEM NA MÓJ WIDOK I PO RAZ PIERWSZY DAŁA MI SIĘ POGŁASKAĆ.
I tak się zaczęła nasza wzajemna miłośc i trwa do dziś.
Suka wybrała sobie mnie i już ciągle pokazywała swoim zachowaniem, że jest pańci i tylko pańci, oczywiście reszta rodziny miała jej to za złe i wszelkimi sposobami próbowała przekupywać Lunę, niestety na niewiele się to zdało, belgusia pozostała wierna swojemu wyborowi, czym zdobyła sobie moją miłość. Efekt był taki, że psiak pięknie żerał przy stole :wink:
Tak zaczęła się moja przygoda z belgami. Dodam jeszcze, że pierwszym samcem tervuerenem jakiego zobaczyłam w realu - był Arax (Horus) z Gliwic, a było to na pierwszej wystawie Luny w klasie szczeniąt w Lublinie w 1195 roku. Była na tej wystawie Ania Wolszczak ze swoimi gronkami, chyba w liczbie trzech.

_________________
Anita DogStory
"Nie ma na świecie przyjaźni,
która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta,
którą obdarza nas pies."
- Konrad Lorenz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 10 lut, 2005 22:05 
Offline
Klasa Championów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 23 sty, 2005 21:55
Posty: 4597
Lokalizacja: Ostrołęka
No tak, poczatki sa zawsze trudne. Moze po prostu Cie testowala, Twoja wytrzymalosc:)

Heh, no to juz za ciosem pomimo tego ze w moim przypadku chodzi o zupelnie inna odmiane.
U nas troche inaczej to bylo. Kiedys, jak maly szczyl ze mnie jeszcze byl pojechalismy na gielde samochodowa, poogladac samochody - to tak dla jasnosci. No i siedzialo tam takie cos cudne...czarne, dlugowlose, smutne... chyba ze 3 razy sie do niego zawracalismy. W koncu juz siedzielismy w samochodzie i jechalismy do domu no i...postanowilismy zawrocic i byl nasz...sliczny czarnuszek (ktorego zdjecia mozna zobaczyc tu i tu i w koncu tu. Byl cudny i wspanialy. My sie nie znalismy wiec na wiare przyjelismy ze to belgus. Byl bez papierow oczywiscie, na wystawy nie jezdzilismy wiec nawet nie mielismy porownania z innymi rasowymi gronkami. Po 9 latach, jak juz trzeba bylo biedaczkowi zakonczyc cierpienia :DCry: dowiedzielismy sie przy gronku to on kiedys moze i stal :DSmile: a tak najprawdopobniej byl udana mieszanka belga z ONem:) Ale i tak byl wspanialy. No a ze jak juz raz sie ma psa to bez psa nie mozna zyc wiec jak najszybciej trzeba bylo znalezc nowego psiaka. No i tak pojawila sie u nas Bankisia. po 4 miesiacach dolaczyla do niej Bonisia:) No i sa:) Ot taka ich historia:)

_________________
Ludzie są z natury durni...
Owczarki belgijskie
Strona Sióstr B.
Obrazek Obrazek Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 11 lut, 2005 22:08 
Offline
Klasa Championów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 20 sty, 2005 9:27
Posty: 3957
Lokalizacja: Łaziska G. - Brada
Zawsze podobały nam się wielkie psy. Marzyliśmy o potężnym bernardynie - takim jakiego ma moja mama, ale raczej suce. Nawet na wystawy jeździliśmy tylko po to, żeby pooglądać sobie bernardyny i porozmawiać z właścicielami. Mieszkając u mojej mamy przez dwa lata dokładnie poznałam plusy i minusy posiadania molosa. Na własnej skórze przekonałam się, że przy naszym trybie i życia i pracy, którą wykonujemy, nie poradzimy sobie z takim pupilem jak Fred od mojej mamy. Zaraz po tym, jak wprowadziliśmy się do swojego domu zaczęliśmy się zastanawiać nad psem. Chcieliśmy, żeby pies był duży. Myśleliśmy o sznaucerze olbrzymie. Jednego dnia Janusz wyszperał w internecie zdjęcie gronka i dosłownie nas powaliło. Całymi wieczorami siedzieliśmy przy kompie i szperaliśmy, żeby dowiedzieć się na temat OB jak najwięcej. W takim amoku byliśmy przez 2-3 miesiące :D Zdecydowaliśmy się na sukę gronka, już nawet miałam wybrane imię. I kiedyś tak żartując powiedziałam do Janusza, że takiego czarnego psa wieczorem w ogóle nie będzie widać w ogrodzie. :lol: I znów zaczęliśmy grzebać w internecie i już zostało przy tervikach. 16 lutego 2003 otrzymałam prezent urodzinowy. Zadzwoniła P. Anita i powiedziała że urodziły się szczeniaki. Tak więc świętujemy z Korą w tym samym dniu. W tym roku przed Bożym Narodzeniem pojawił się w naszym domu Achilles. Resztę znacie....

ps. zdjęcie Freda podepnę na dniach na forum.

Dorota

_________________
Dorota, Janusz oraz dwa rudzielce


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 21 mar, 2005 0:08 
Offline
Klasa Młodzieży
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 15 mar, 2005 20:46
Posty: 189
Lokalizacja: Twardogóra
Ateraz historia Aishy.
Mieliśmy przez 13 lat Sonię była to bardzo prawie bokserka, pręgowana z białym krawatem, pełna energii oddana do bólu i bardzo posłuszna, niestety odeszła. I powstała dziura w mózgu. Chcieliśmy bokserkę, ale znajomy weterynarz mówił żeby coś innego, namawiał nas na owczarka belgijskiego, twierdził, że zawsze chciał mieć tego psa, wyliczając wiele zalet i podkreślając zdrowie. No i się zainteresowaliśmy tym tematem. Internet i książki (niestety muszę stwierdzić, że tak naprawdę jakie są belgi przekonaliśmy się mając swoją Aishę) na początku przerażała nas długa sierść, natomiast maliniakami nas straszono, że są bardzo ostre.
Odwiedziliśmy jedną hodowlę z ZK i obejrzeliśmy szczeniaki, jednak mały incydent po drodze, rzucił światło na decyzje i zrezygnowaliśmy.
Po jakimś czasie kolejne podejście tym razem Koziarnia gdzie kupiliśmy nasze maleństwo.
Jest Aisha - na poczatku, choć to zabrzmi strasznie, powiedziałem jej ,
że musi być co najmniej tak mądra i posłuszna jak Sonia - i wiem że mam cholerne szczęście bo jest dokładnie taka jaką chciałem.

Wiem jedno, pracy włożyliśmy dużo, ale co dajesz to otrzymujesz - tutaj chyba bardzo się sprawdza


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 21 mar, 2005 10:25 
Offline
Klasa Championów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 20 sty, 2005 12:51
Posty: 8214
Lokalizacja: Zamość
Cytuj:
Wiem jedno, pracy włożyliśmy dużo, ale co dajesz to otrzymujesz - tutaj chyba bardzo się sprawdza

Ja twierdzę, że jeszcze więcej otrzymujesz niż dajesz :P

_________________
Anita DogStory
"Nie ma na świecie przyjaźni,
która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta,
którą obdarza nas pies."
- Konrad Lorenz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 21 mar, 2005 22:35 
Offline
Klasa Otwarta

Dołączył(a): N 27 lut, 2005 21:32
Posty: 1421
Przeczytałem post Ola i tak jabym czytał trochę o swojej historii.
Do tej pory miałem z wyboru Onki :D :D a z przydziału co przyszło z posagiem Żony: maltańczyki, japończyki bojowe i teraz białe misie.
:D
Traktowaliśmy tą naszą gromadkę zawsze po równo, każdemu duża dawka miłości i wolności. Ale gdzieś powtarzał się schemat - Onki były zawsze karne i ślepo posłuszne, Japończyk nawet mnie chciał zjeść - taki był niezależny gość, że o obecnym, śpiącym białym misiu nie wspomnę.
Ale przytrafił mi się zrządzeniem losu Maliniak i to była NIESPODZIANKA stulecia.
Bo tego psa nie umiałem na początku rozgryżć :? Kombinował tak, że czasem za nim nie nadążałem. Zaskakiwał w różnych momentach - pomagał nosić siatki chociaż nikt go tego nie uczył, bronił Olka przed pijakami i natrętami (chociaż potulny był jak owieczka) i patrzył w oczy....
Potrafił polizać po ręku jak człowiek miał stumetrowego doła i ...patrzył w oczy, jakby cholera wszystko rozumiał bez słów.
I wierny był tak, że jak zostawiałem gościa pod sklepem ,to żeby mu pod nos podstawiali ulubioną wątróbkę to ani drgnął - tylko tupał zniecierpliwiony co ja tak długo robię za tą szybą.
Olo pisze że straszyli go że Maliniaki są ostre :? Nie są to pewnie Basety czy Labradory ale mi przytrafił się Maliniak po przejściach i daje słowo - ostrość jest w ludziach, nie w psach. One mają taki czujnik - na dobro.
Nie znam dobrych ludzi z wściekłymi psami.
I ja też podobnie jak Olo mam farta i pokładam dużą nadzieję ,że zapracuję sobie na miłość mojego psa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 1 cze, 2005 20:42 
Offline
Klasa Otwarta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 30 mar, 2005 21:37
Posty: 802
Lokalizacja: Bydgoszcz
Nasza historia z belgami byla przypadkiem znajoma oddala swojego Alaskana na szkolenie a moja dziewczyna chciala strasznie i na tym szkoleniu pies byl. Antre stal tam przy budzie Iza i ja tak sie nim zachwycilismy ze juz bylo obojetne ze zamiast dwoch lat mial trzy. Przyprowadzilismy go do domu wszyscy go sie bali, jak kazdy belg wojowal z nami o dominacje wygralismy te wojne i duzo sie nauczylismy. Ale belgi urzekly nas swoja inteligencja, swoim charakterem, radoscia zycia, zawsze jest niezmordowany i chetny do wszystkiego a na dodatek sa w pewnym sensie nieobliczalne.

_________________
Pozdrowienia dla wszystkich
Iza, Tomek, Antre i Nicolas
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 4 gru, 2007 21:33 
Offline
Klasa Młodzieży
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 26 lip, 2006 11:01
Posty: 111
Lokalizacja: Katowice
A z nami było tak...
Zawsze marzyliśmy o psie, ale nie o jakimś żyjątku, tylko o prawdziwym PSIE! Ale zawsze też było coś przeciwko... a to praca, a to kasa... aż kiedyś...
Wracaliśmy z zakupami ze sklepu i wtedy zobaczyliśmy JEGO. A właściwie to ON nas zobaczył. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze nic o Belgach. Pamiętam, że powiedziałam do Adriana " patrz jaki boski pies..." To był Balto... wjechaliśmy do garażu, , a ON tam stał i patrzył na nas. Przednimi łapkami oparty o murek garażu :lol: . Wzięliśmy zakupy i... "patrz ich jest więcej..."
I tak poznaliśmy naszą Ciocię Agatkę ora Belunie, Boja, Baltka i Mamuśke. Od razu wpadliśmy jak śliwki w kompot :D . Od razu wiedzieliśmy, że to TEN, nasz wymarzony i wyczekany jak dziecko.
A potem była zabawa... To nic, że w zakupach mieliśmy 30 jajek, Łobuzy skakły po wszyskim... Staliśmy chyba ze dwie godziny... A kiedy Balto położył się w jedyne błotnej kałuży w promieniu 10 metrów byliśmy już zakochani po uszy. Baliśmy się tylko czy Królik przeżyje... :twisted: Tego samego wieczora Balto był już z nami :D Królik przreżył i żyje do dziś w wielkiej symbizie ze swoim psim bratem. I tak staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami Owczarka Belgijskiego Malinois o wdzięcznym imieniu - Balto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 4 gru, 2007 21:40 
Offline
Klasa Młodzieży
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 26 lip, 2006 11:01
Posty: 111
Lokalizacja: Katowice
A to nasze łobuzy...


Załączniki:
Komentarz: Balto i Twister
PB220807.jpg [155.05 KiB]
Pobrane 6167 razy
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 5 gru, 2007 9:28 
Offline
Klasa Otwarta

Dołączył(a): Pn 30 maja, 2005 13:20
Posty: 1364
Lokalizacja: Wrocław
fajne te Wasze historie, kazda inna :) ale pod pewnym wzgledem takie same :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 5 gru, 2007 23:35 
Offline
Klasa Championów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 23 sty, 2005 21:55
Posty: 4597
Lokalizacja: Ostrołęka
Pod względem miłosnym... oczywiście :D

_________________
Ludzie są z natury durni...
Owczarki belgijskie
Strona Sióstr B.
Obrazek Obrazek Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 27 lut, 2009 23:21 
Offline
Klasa Młodzieży
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 26 lip, 2006 11:01
Posty: 111
Lokalizacja: Katowice
A reszta ferajny???
Żadnych nowych historiii??? :DMark2: :DMark1: Tyle czasu????
To Ja z perspektywy czasu, po ponownym przeczytaniu Waszych opisów miłości, chciałabym wyciągnąc pewne wnioski... oczywiście uwzględniając subiektywne odczucia posiadacza...
Otórz...
1)Większośc z nas zakochała się od pierwszego wejrzenia!
2) Z wzajemnością ( aż po grób)
3) Reszta rodziny się ICH bała...np nasza mama mówiła " jakie ON ma łapy" i ludzie w parku umierali ze strachu na widok maski... czarny diaboł, straszny...o... wita się??? Łagodny??? Niemożliwe!!! Czyżby pieszczoch???
4) Mało kto wiedział co to za diabełki :twisted: :twisted: :twisted:
5) Wszyscy jesteśmy szczsliwymi posiadaczami BELGÓW- psów które wiedzą o czym myślisz zanim sam sobie to uświadomisz.
I po ... najważniejsze...
6) Wszyscy jesteśmy szczęśliwi i życia sobie nie wyobrażmy bez naszych MILUSIŃSKICH!!!!

_________________
Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy Cię nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę która nie będzie mogła dać mu jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością tego świata ... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on zostanie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 22 paź, 2013 20:48 
Offline
Klasa Szczeniąt

Dołączył(a): So 24 sie, 2013 17:04
Posty: 12
mieszkam blisko stadionu ,gdzie są wystawy psów ,kiedy mam okazje to zaglądam ,nabrałam chęci na wystawianie psa ,mój mąż kocha owczarki niemieckie ,i kupiliśmy dość obiecującego pieska ,na wystawach zwrócił uwagę piesek który wpatrzony był w swoją panią ,był piękny ,niestety,moja kariera wystawowa szybko się skończyła ,pieska niema ,s powodu choroby ,syn pamiętał jak mówiłam o piesku który mnie urzekł ,bez mojej zgody, obdarował mnie pieskiem ,niema papierów ,ale wrócił mi chęć do życia ,taka moja historia ,


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 22 paź, 2013 20:48 
Offline
Klasa Szczeniąt

Dołączył(a): So 24 sie, 2013 17:04
Posty: 12
mieszkam blisko stadionu ,gdzie są wystawy psów ,kiedy mam okazje to zaglądam ,nabrałam chęci na wystawianie psa ,mój mąż kocha owczarki niemieckie ,i kupiliśmy dość obiecującego pieska ,na wystawach zwrócił uwagę piesek który wpatrzony był w swoją panią ,był piękny ,niestety,moja kariera wystawowa szybko się skończyła ,pieska niema ,s powodu choroby ,syn pamiętał jak mówiłam o piesku który mnie urzekł ,bez mojej zgody, obdarował mnie pieskiem ,niema papierów ,ale wrócił mi chęć do życia ,taka moja historia ,


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL